Okiem Statysty(ka) IV - Origami
13 listopada 2012
Origami to jedyne do czego może się w tej chwili przydać kartka ze składem Budsaru Zabrze. Najlepiej zrobić z niej papierowego tygrysa. Będzie to doskonała metafora ekipy, którą zmontował Grzegorz Walicki, na ten moment bezdyskusyjnie numer jeden w wyścigu po nagrodę dla „najlepszego” GM sezonu.
 
Kiedy przed sezonem Grzegorz Walicki pochwalił się składem cmokałem z zachwytu. Zakładałem, że nowi gracze zostali zgłoszeni po to, żeby pograć, a nie tylko żeby wypełnić luki na kartce. Jednak zaraz po rozpoczęciu rozgrywek doszły do mnie słuchy, że co najmniej dwóch zgłoszonych graczy nie ma na to specjalnie ochoty. Pomyślałem, że bez sensu dopisywać do składu kogoś takiego i pewnie „Siwy” wie lepiej co robi. W końcu w poprzednim sezonie ściągnęli Malcherczyka i ten okazał się faktycznym wzmocnieniem. Niestety tym razem wygląda to nieco inaczej i póki co w Budsarze zadebiutował jeden nowy gracz w dodatku pojawił się tylko w I kolejce. Efekt jest taki, że Zabrzanie mają póki co bilans 2-2, a zauważyć trzeba, że z żadnymi potęgami jeszcze nie grali. Fakty są takie, że w takim 6-osobowym składzie jak grali z TG Team można w tej lidze było wygrywać spokojnie 3 lata temu. Teraz będzie potrzebny cud żeby coś takiego przeszło. Niestety. Widać też po twarzach Mandowskiego czy Krajewskiego, że niespecjalnie dużo radości mają z takiej gry jak w IV kolejce. Jeśli w tym sezonie częściej nie będzie na meczach Malcherczyka, to Budsar toczyć będzie musiał zaciętą walkę o... ósemkę. Wzorem dla Grzesia powinien być Tomek Domański, który ściągnął do RALK już kilku graczy z „nazwiskiem” i za każdym razem okazywali się realnym wzmocnieniem ALTY. Te z Budsaru są póki co są wirtualne...
Tak naprawdę mam nadzieję, że ten tekst sprawi, że „Siwy” stanie na głowie, żeby zgłoszonych graczy namówić do regularnego odwiedzania hali przy ul. Hallera. Bo jak ma zamiar czekać do play off, to obawiam się, że może być już za późno...
 
Miesiąc przerwy od RALK na przełomie października i listopada... Stanowczo za długo, ale przez to powrót na parkiet Fryna Square Garden smakował jeszcze lepiej. Bardziej niż zwykle cieszyłem się profesorskimi zagraniami Fojcika, treskami Gwiezdnej Floty, podkoszową rzeźnią Bastka, szybkimi atakami Zmarnowanych Talentów, kilogramami P&G, wysublimowanym poczuciem humoru Dudy, genialną grą Basketu, morderczym duetem Lewicki-Byrczek, heroiczną walką Świercza, 1/17 za 3 Budsaru czy w końcu genialnymi Derbami Rudy Śląskiej. Działo się! Na przyszłość proszę brać to na serio gdy zapraszam konkretnie na jakiś mecz, bo naprawdę było warto wpaść na halę Rudzkiego MOSiR-u o 20:30. Kto nie widział niech żałuje, to były prawdziwe derby, a nie tylko z nazwy. Jedenastu byłych zawodników Pogoni biegało po parkiecie w obu zespołach. Mnóstwo emocji, tych pozytywnych i negatywnych. Żadnej drużynie przez cały mecz nie udało się wypracować sensownej przewagi. Poza końcówką III kwarty wynik ciągle oscylował koło remisu. Z jednej strony mieliśmy dobre występy gwiazd jak Janusa i Celińskiego, z drugiej zaś bohaterów drugiego planu, czyli: skutecznego Mikołajczyka oraz dającego świetne zmiany Kampy. Dogrywka w takich okolicznościach była koniecznością, a ja żałuję, że nie przeciągnęło się to o kolejne 5 minut, bo chętnie bym sobie jeszcze popatrzył. No, ale w II rundzie będzie rewanż, na który już dziś wszystkich zapraszam!
 
Pałer Ranking – First Edyszyn:
I liga:
1. ALTA Demons – 4-0 – średnio zdobywają 81 oczek, a tracą tylko 49,25, czyli mówiąc krótko jadą po przeciwnikach jakby nie miało być jutra... Genialny Lewicki, w świetnej dyspozycji Byrczek, walczący za trzech Soja itd itp. A przecież Tomek Domański na początku sezonu wcale nie miał lekko składu skomponować, bo kilku graczy trapiły kontuzje.
2. Basket Tychy – 3-1 - najlepsza obrona w lidze, w takim składzie i formie w jakiej przyjeżdżali w dwóch ostatnich meczach, tylko ALTA z nimi powalczy. Uwielbiam oglądać jak przechodzą z obrony do ataku oraz jak kreują Pokorskiego i Pycię na półdystansie. Kiedy są spokojni i interesują się tylko grą są panami sytuacji na boisku.
3. Antidotum – 3-1 – opornie im to czasem idzie, ale mają w drużynie dość talentu by wygrywać. Czekam aż ustabilizuje się skład. Jak na razie imponuje równa, wysoka forma Dudy. To na nim i Belknerze spoczywa póki co ciężar zdobywania punktów.
4. Sport Rebel – 2-2 - latem przeżyli rewolucję, która póki co wychodzi im na dobre. Szkoda tylko, że w meczu z Antidotum nie mógł zagrać Zarychta, bo bez niego drużyna traci sporo na wartości. Świetnym ruchem transferowym okazało się ściągnięcie z Green Peas Przywarki, przy nim o wiele łatwiej gra się też Moskalowi. Czekam jeszcze aż na swoim normalnym poziomie zacznie grać Kałuża.
Drim Tim – 2-2 – mieli zdecydowanie najtrudniejszy terminarz na początek sezonu i wyszli z tego testu obronną ręką. Był nawet mały zakładzik między mną a Adamem Marchaczem o 0,5 l czegoś dobrego. Ja stawiałem, że nie wygrają więcej niż jeden mecz, więc przegrałem i za tydzień muszę „Pipenowi” coś sprezentować. Tak na prawdę gracze Drim Timu ciągle uczą się grać razem i mam nadzieję, że z czasem będzie wyglądać to coraz lepiej. Póki co podoba mi się jak do drużyny wkomponował się desant z Katowic, czyli wspomniany wyżej Marchacz oraz Mikołajczyk. Zwłaszcza ten drugi mile zaskakuje jak na razie. W końcu może być pewny, że jak zroluje w stronę kosza to dostanie piłkę. Teraz czas na wkomponowanie Skowrona.
6. TG Team – 3-1 – mam z nimi problem... Oni mieli z kolei najlepszy możliwy terminarz i potrafili z tego skorzystać, ale... Z dwoma najsłabszymi drużynami ledwo wygrali, a Budsar pojawił się w takim składzie, że też trzeba było to wygrać. Przegrali za to wyraźnie z Sport Rebel. Trafiać 36% z gry i wygrać trzy z czterech meczy też trzeba umieć.
7. Mode Kociki – 2-2 – żeby mogli wygrywać muszą mieć na każdym meczu 7 graczy, którzy coś wnoszą do gry i obowiązkowo Janusa oraz Krzysteczkę pod koszem bo inaczej jest dziura w pomalowanym. Cieszę się niezmiernie, że mogę w RALK oglądać Celińskiego i Kolendę.
8. Green Peas – 2- 2- drużyna, którą - mimo usilnych starać Chamery - rządzi „Pan Przypadek”, a szkoda, bo potencjał ludzki jest, by grać jednak trochę inną koszykówkę niż „na aferę”.
9. Budsar – 2-2 – szóstka zawodników taka jak ze starcia z TG Team mogła w tej lidze coś ugrać, ale 3 lata temu. Po ich meczu ktoś przy stoliku powiedział: „ale ten Budsar jakiś taki wolny teraz jest”, a ja odpowiedziałem: „nie, to Ci drudzy byli po prostu tacy szybcy”. Niestety „to se ne vrati”, liga poszła mocno do przodu. Mam nadzieję, że ogarną jednak swój skład...
10. One Move Basket – 1-3 – miłe złego początki można by rzec. Również mają problemy ze składem. W takim zestawieniu personalnym Kupka zamiast rozgrywać jest zmuszony do oddawania rzutów na siłę, co wychodzi średnio. W ogóle skuteczność oraz walka o zbiórki to największy problem tej drużyny w tej chwili.
11. Longman – 0-4 – byli bardzo blisko pierwszego zwycięstwa, o ten jeden rzut w regulaminowym czasie gry... Na kolejną taką szansę mogą czekać do meczu z Atomic.
12. Atomic – 0-4 – trzy ostatnie mecze w terminarzu ich nie rozpieszczały, ale i tak nie wyglądało to zachęcająco... Może kiedy przyjdzie grać z średniakami będzie lepiej?
II liga:
1. Rybnik – 3-0 – będę to powtarzał do znudzenia: żal mi tej drużyny na II ligę. No, ale co zrobić takie reguły gry... Z takim składem i grą poradziliby sobie spokojnie w I lidze, ba myślę, że byliby w górnej połówce tabeli. Pozostaje mi tylko czekać na ich mecze ze Zmarnowanymi oraz P&G, a póki co dużo frajdy sprawia patrzenie jak Fojcik bawi się koszykówką. Jak najwięcej takich ludzi.
2. Zmarnowane Talenty – 3-0 – także za dobrzy na niższą klasę rozgrywkową i na pewno lepsi od najsłabszych drużyn I ligi. Kiedy tercet Malicki – Zub – Gabryś wrzucają drugi bieg, rywale oglądają tylko ich plecy, a oni zdobywają kolejne łatwe punkty po szybkich atakach. Do tego każdy z nich straszy również rzutem z dystansu. Pod koszem póki co jest duża rotacja, ale jak się to zbierze do kupy, to i tam jest moc.
3. Gwiezdno Flota – 3-0 - mało tego, że się dobrze bawią grając w kosza, to jeszcze przy tym wygrywają. Wystarczy zresztą na nich spojrzeć i wszystko staje się jasne, miejsce galerii zakręconych w Teleexpressie mieliby zapewnione. Drużyną no boisku świetnie dyryguje Żymła, który kapitalnie reguluje tempo gry. Jeśli tylko jest możliwość wypuszcza do kontry Żuka, kiedy jednak nie ma szans na szybki atak, potrafi ustawić dobrze zespół w ataku pozycyjnym. Czekam na występ w pełnym składzie!
4. Pride&Glory – 2-1 – ten walkower mnie wkurzył, tą czwórkę co przyjechała na starcie z KTK pewnie też... W pozostałych dwóch meczach pokazali jednak, że będą się liczyć w walce o awans. Póki co dobrze wygląda tylko obrona, kiedy wszyscy są maksymalnie skoncentrowani potrafią nieustannie wywierać presję na rywalach. No i mają szeroki, wyrównany skład. Gorzej za to jest w ataku pozycyjnym, zwłaszcza kiedy na boisku brakuje Kręglickiego. Powoli do przodu.
5. Wielka Kiść – 3-1 - z drużyn bez porażki przekonują mnie póki co najmniej. Pewnie dlatego, że mam przeczucie, że wcześniej czy później ten skromny skład okaże się niewystarczający. Czekam na ich mecze z wielką trójką, po nich będzie wiadomo na co tak naprawdę stać ich w tym sezonie.
6. KTK – Bastek sam meczu nie wygra... Nawet kiedy wykręca takie cyferki jak ze Zmarnowanymi. Niestety póki co nie ma żadnego wsparcia od kolegów.
7. Killa Bees – 2-1 – pierwsze zwycięstwo traktowane było przeze mnie jako zgoła sensacyjne, drugie już nie. Niespodziewanie pojawili się bowiem Nowakowski z Kupczykiem. Z nimi w składzie drużynę tę stać na miejsce w ósemce po I rundzie i taki powinni sobie stawiać cel. Fajnym transferem było ściągnięcie Więcka.
8. Monstars – 1-2 – dopływ świeżej krwi póki co wyszedł im na dobre. Po dwóch porażkach z dwoma najlepszymi drużynami, przyszedł czas na pierwsze zwycięstwo. Teraz mają kilka kolejnych meczów z drużynami na podobnym poziomie, więc mogą pokazać co potrafią. Obrona strefowa dalej działa bardzo dobrze.
9. Basket Team – 1-2 – czekam na jakąś stabilizację personalną, bo póki co w każdym mecz grają w innym zestawieniu. Na pewno stać ich na nieco więcej.
10. Kociki Bis – 1-2 – ledwie 37 punktów rzuconych Gwiezdnej Flocie to wstyd. Oby jak najszybciej wrócił do gry Krawczyk.
11. ZGP – 1-2 - poza debiutem Amerykanina w RALK niczym innym póki co się nie wyróżnili...
12. Silesia – 0-3 - trzy pierwsze mecze zagrali z trzema najlepszymi drużynami w II lidze, nie ma sensu ich po takich meczach rozliczać. Z Wolnikiem ich gra wyglądało jednak dużo lepiej.
13. Zryw – 0-3 - niczego wielkiego po nich się nie spodziewałem w tym sezonie, a i tak jestem potwornie rozczarowany. Dramat.
14. Płomień – 0-3 – ponieważ nie wiem co napisać zapytałem o ich grę reprezentatywną grupę respondentów:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Piątka kolejki I ligi:
Daniel Wroński (Basket) 12 pkt, 10 zb, 6 przech, 10 as - „Silent Killer”! Był wszędzie, robił wszystko, oczywiście w milczeniu... Mam wrażenie, że on zawsze rozgrywa swój prywatny mecz i nie do końca wiem, czy on ma świadomość, że rozgrywa się on w Rudzie Śląskiej... Brawa!
 
Karol Chamera (Green Peas) 21 pkt, 3 zb, 3 przech, 3 as – jedyna oaza spokoju w wszechogarniającym „Groszki” chaosie...
 
Artu Lewicki (ALTA) 21 pkt, 8 zb, 5 przech, 6 as – a było tak: w I połowie postanowił, że nazbiera sobie zbiórek, przechwytów i asyst, więc... to zrobił. W drugiej zaś zadbał o to, żeby cyferki w rubryce „punkty” też się zgadzały i dołożył ich wtedy 19... Chcę już meczu ALTY z Basketem Tychy i żeby krył go Pycia, może on coś poradzi?
 
Krzysztof Belkner (Antidotum) 20 pkt, 8 zb, 3 as – wszystkie kluczowe piłki w końcówce zaciętego starcia z Sport Rebel szły przez jego ręce, a ten z reguły się mylił.
 
Arkadiusz Byrczek (ALTA) 35 pkt, 7 zb, 3 przech, 3 as, 2 bl – szesnaście celnych na dwadzieścia prób w rzutach za dwa punkty! Jakby to powiedział Wojtek Michałowicz: „uła...”
 
Najlepszy rezerwowy:
Szymon Kampa (Drim Tim) 13 pkt, 2 zb, 3 przech, 2 as – świetne wejście z ławki, w końcu nie bał się rzucać, a potrafi to robić... 9 punktów zdobył w najtrudniejszym dla Drim Timu momencie. A oto filmik z jego pomeczową wypowiedzią ;-) http://www.facebook.com/photo.php?v=519688658043445
 
Na plus:
Drim Tim – znowu byli zespołem.
 
Basket Tychy, ALTA – miazga, w takich składach na ten moment poza zasięgiem reszty ligi.
 
Na minus:
Budsar – żal było patrzeć...
 
 
Piątka kolejki II ligi:
Damian Kender (Monstars) 18 pkt, 4 zb, 2 przech, 3 as – trafiał kluczowe osobiste w końcówce. Jedyny w zespole z Będzina, który tego dnia potrafił wykreować coś w ataku.
 
Grzegorz Boczula (Wielka Kiść) 22 pkt, 4 zb, 3 as – do bólu powtarzalny, zniszczył rywali rzutami z półdystansu.
 
Krzysztof Kręglicki (P&G) 16 pkt, 4 zb, 5 przech, 5 as – to wszystko w 24 minuty i tak na moje oko to niespecjalnie się musiał wysilać.
 
Wojciech Zub (Zmarnowane) 22 pkt, 6 zb, 3 przech, 4 as – harpagan. Jakbym miał tworzyć drużynę do RALK to chciałbym mieć takiego gościa wchodzącego z ławki. W obronie nikomu nie odpuści, a i w ataku swoje dołoży. W starciu z KTK pomógł zespołowi w najtrudniejszych momentach.
 
Ksawery Fojcik (Rybnik) 11 pkt, 5 zb, 2 przech, 11 as – heh... uśmiecham się pod nosem na samo wspomnienie powtarzanej przez niego wielokrotnie akcji. Wykreował Polnika.
 
Na plus:
Zmarnowane Talenty – pierwszą trudniejszą przeszkodę przeskoczyli w miarę spokojnie. Fajnie się ogląda jak szybko przechodzą do ataku.
 
Killa Bees – ha! Jedna z milszych niespodzianek weekendu. Nowakowski i Kupczyk się pojawili, a mi morda się cieszy od razu, witamy z powrotem! :-)
 
Na minus:
Płomień – dno zarówno w obronie jak i w ataku... mają szczęście, że rywale przestrzelili dużo rzutów spod samej dziury, bo skończyło by się to jeszcze większym pogromem.
 
Kociki Bis – dramat... Mokry chyba miał jeden z gorszych koszykarskich poranków w życiu...
 
Niezłe numery:
16 – tyle oczek z rzędu na przełomie III i IV kwarty rzucił Arek „Jestem na desancie” Żuk z Gwiezdnej Floty.
 
Cytat(y) kolejki:
Te piłki muszą padać naszym łupem!” - Tomasz Kiełtyka do kolegów z Kocików Bis. Można kulturalnie? Można! Nie żadne tam: „Zbierać ku***!”. Mieliśmy tylko wątpliwości, czy koledzy zrozumieli... A na stolikowych to zdanie wywarło tak duży wpływ, że już do końca weekendu padało mnóstwo trudnych słów, o które sami byśmy się nie podejrzewali.
 
Nie szukaj sensu w bezsensie.” - Błażej Duda udzielił filozoficznej wskazówki rywalowi, który szukał odpowiedzi na nurtujące go pytania natury egzystencjalnej u sędziego.
 
Okiem Statysty(ka) na mordo-książce:
 
 
Marcin „Benek” Bębenek
 

 


powrót do aktualności »

Aktualności


Szukaj na naszej stronie

 
 



 

Sonda

Która z podanych niżej imprez podobała Ci się najbardziej?

Mistrzostwa w Narciarciarstwie
Hawaii Party
Nocny Rajd Rowerowy
Dzień Dziecka
Rudzki Półmaraton Industrialny
Silesian Football Night
Bieg Mikołajów

 

Wybrane zdjęcie